top of page
Wszystkie posty


Pierwszy dzień
Krzysiek zaczyna dzisiaj pracę. W firmie popłoch. Konta niezałożone, część dostępów działa, część nie. Paweł z łapanki dowiedział się właśnie, że będzie wdrażać Krzyśka w projekt. Krzysiek nie wie, co ma dzisiaj robić — siedzi przed laptopem i czeka, aż ktoś go znajdzie. Kontaktowały się z nim różne osoby: ktoś prosił o dokumenty, ktoś dogadywał NDA, ktoś miał dać dostępy. Teraz nikt nie wie, co zostało zrobione, a co nie. Paweł musi gonić admina, żeby dodał Krzyśka na Slacku
24 cze1 minut(y) czytania


Ogarnianie informacyjnej rozpierduchy
- Ej, gdzie znajdę NIP firmy? Kto nigdy nie słyszał takiego pytania niech pierwszy rzuci kamieniem! Koleżanka z administracji, na której głowie znajdowało się mnóstwo spraw - od raportów dla zarządu po wyliczenia płac, dni wolnych i spraw zakupowych - co chwilę musiała odpowiadać na te same pytania: "jak się rozlicza kilometrówki?", "jak się składa wniosek o dofinansowanie szkolenia?", "gdzie ten wniosek w ogóle jest?". Kiedy dziewczyna w dzień wyliczeń płac niemal dostała wy
5 maj2 minut(y) czytania


Najbardziej trwałe są rozwiązania tymczasowe
W każdym domu jest jakiś wieszak na kuchenne ścierki przyklejony do ściany na taśmie dwustronnej. Tylko na chwilę, bo zaraz się go przecież przykręci. Dwa lata później wieszak po raz dwusetny ląduje na podłodze razem ze ścierkami. I znów się go przykleja. Bo nie ma teraz czasu na wiercenie. Tymczasy mają w sobie coś przewrotnego: im bardziej tymczasowe, tym dłużej trwają. Tymczasowe rozwiązanie nie jest złe dlatego, że jest tymczasowe. Jest złe wtedy, gdy udajemy, że nim nie
26 kwi2 minut(y) czytania


"Na szybko" to bardzo drogi sposób pracy
Doświadczenie - moje i moich znajomych - mówi jedno: żyjemy w notorycznym ASAP-ie. Jedni radzą sobie z nim lepiej, inni gorzej, ale gdy ten stan staje się permanentny, prędzej czy później pojawia się chaos i rozpierducha. Śmiejemy się ze starych rad, że bieganie z dokumentami po korytarzu tam i z powrotem sprawi, że będziemy wyglądać na zapracowanych. A sami napieprzamy na Slacku bez przerwy, jakby od tego zależało nasze przetrwanie w firmie. Jesteśmy szybcy, a potem jesteśmy
20 kwi2 minut(y) czytania
bottom of page